Zamknij

Czego szukasz?

anuluj
Pokazywanie wyników dla 
Zamiast tego wyszukaj 
Czy miało to oznaczać: 

Zdrowie

(Temat utworzony: 2 tygodni(e) temu)
168 Wyświetlenia
Tymuszor
Pathfinder
Opcje
Czesc. Widziałem w internecie artykuł gdzie słuchawki Samsung buds 3 Pro są oznaczone jako bardzo niebezpieczne dla zdrowia i chciałbym tylko zapytać czy to fake news, bo to w zasadzie nie jedna strona internetowa tak pisze

image


13 Odpowiedzi
Slawek23
Big Cheese
Opcje
Niebezpieczne dla zdrowia... a to niby na jakie problemy zdrowotne wpływają?... Jeśli chodzi o słuch to o każdych słuchawkach można to powiedzieć, lecz wystarczy używać słuchawek (tych czy innych) zgodnie z zaleceniami bezpieczeństwa (dać uszom odpocząć - nie nosić "nonstop" i podczas słuchania nie przesadzać z poziomem głośności), a będą na pewno bezpieczne. Osobiście przez 2 lata używałem Buds2 Pro, następnie prawie 2 lata Buds3 Pro, aktualnie od 2 miesięcy Buds4 Pro i nie zauważyłem jakichś problemów zdrowotnych powodowanych typowo przez słuchawki.
Tymuszor
Pathfinder
Opcje
Nie chodzi mi o to ze sluch uszkodzą bo to najmniejszy problem tylko ich skład chemiczny
Bisfenole (BPA, BPS)Twarde plastiki poliwęglanowe, powłoki żywiczneZaburzenia hormonalne, otyłość, nowotwory piersi i prostatyFtalany (np. DEHP, DIBP)Zmiękczanie plastiku (PVC), kable, nausznikiObniżenie płodności, wady rozwojowe u płodówSCCPs i MCCPsŚrodki ogniochronne, zmiękczacze w kablachTrwałość w środowisku, uszkodzenia wątroby i nerekBromowane/Fosforoorganiczne FRsOchrona przed ogniem w elektronice i pianceNeurotoksyczność, zaburzenia tarczycy, wpływ na rozwój

Tutaj jest problem
0 Like
Slawek23
Big Cheese
Opcje
patrząc na to w ten sposób można uznać że wszystko lub prawie wszystko używane w obecnie otaczającym nas świecie szkodzi zdrowiu... a o żywności nawet nie wspomnę.
Tymuszor
Pathfinder
Opcje
Niby też cos w tym jest, ale np inne sluchawki nie są aż tak niebezpieczne, bo nie zawierają aż tak dużych ilości tych materiałów
0 Like
kileros3
Pioneer
Opcje

No to jest trochę odjechane 😉 słuchawki powodują otyłość i nowotwory - "świetna" teoria 😊 aczkolwiek materiał z którego słuchawki są wykonane faktycznie może mieć wpływ na nasze zdrowie. Np moje poprzednie Budsy Pro pierwszej generacji powodowały i mnie częste zmiany skórne w uchu (lekkie podrażnienia a w konsekwencji zapalenie ucha), sytuacja powtarzała się wielokrotnie aż do zmiany słuchawek na inne. Po zmianie problemu nie ma pomimo że w słuchawkach spędzam bardzo dożo czasu.

0 Like
Arkovianin
Pathfinder
Opcje

Buaahaha ja nie wierzę

0 Like
wirat
Helping Hand
Opcje

To zamieszczone zdjęcie jest z 60-stronicowego dokumentu informacyjnego

https://arnika.org/en/publications/the-sound-of-contamination

projektu ToxFree LIFE for All. To nie jest fake. Osobiście traktuję to poważnie. Pisałem już na tym forum o tych plastikach i utwardzaczach przy okazji Buds 2. W dokumencie jest mowa o Galaxy Buds3 Pro, bo w momencie testów opisanych w dokumencie (dokument z lutego 2026) nie było jeszcze Buds 4 Pro. Jak widać, ocena części mających kontakt ze skórą jest na żółto, ocena części niedotykających skóry i całkowita jest na czerwono. Mam pewne powody, żeby przypuszczać, że dla Buds 4 Pro jest podobnie. Zaznaczam, że to są tylko i wyłącznie moje własne poglądy. Buds 2 powodowały u mnie wspomniane tutaj w tym wątku podrażnienia i w konsekwencji zapalenia ucha. Po wyleczeniu wystarczyło na 10 minut założyć słuchawki i podrażnienie się powtarzało. Przestałem używać tych słuchawek. W przypadku Buds 4 Pro przez 4 dni używania był spokój, a później zaczęło się to samo. Tak że tych słuchawek też nie mogę używać.
W przypadku Buds 2 było dużo sygnałów o podrażnieniach, jak też o używaniu ich bez żadnych problemów. Prawdopodobnie jest to związane z subiektywną wrażliwością każdego organizmu. Szkoda, że nie są to słuchawki dla każdego, bo podczas tego mojego krótkiego okresu ich używania odniosłem wrażenie, że są bardzo użyteczne.

0 Like
Bianco_focus
Legend
Opcje
To nie jest kwestia ,,wrażliwości", tylko pakowania syfu w sprzęt za ciężkie pieniądze. Jeśli dokumenty (luty 2026) czarno na białym pokazują czerwone alerty dla części nietrzymających norm, to mamy do czynienia z jawnym ignorowaniem bezpieczeństwa użytkownika. Skoro Buds 2 wywoływały zapalenia ucha, a najnowsze Buds 4 Pro po czterech dniach robią to samo, to ewidentnie Samsung niczego się nie nauczył. To nie są ,,słuchawki nie dla każdego" – to produkt, który po prostu może Cię załatwić zdrowotnie. Design i funkcje nie są warte przewlekłego leczenia infekcji. Pierwszy raz tak krytycznie wypowiadam się na temat produktu. Może czas na zwrot jak to z ostrzeżeniami bywa i wymianę na pro-zdrowotny? Chyba, że jeszcze nikt się nie odważył przebadać produkt z państwowych służb. W końcu od czegoś ich mamy. Może należy właśnie potraktować produkt w owy sposób dla nauczki i przykładu.
0 Like
wirat
Helping Hand
Opcje

"To nie jest kwestia „wrażliwości”, tylko pakowania syfu w sprzęt za ciężkie pieniądze". Pakowanie syfu w sprzęt to jedna kwestia, a różna wrażliwość na ten ***** u użytkowników to inna kwestia. Nie ma sensu zestawiać tych kwestii w taki sposób. To nie są „słuchawki nie dla każdego” – to produkt, który po prostu może Cię załatwić zdrowotnie. Mówiąc, że to nie są słuchawki dla każdego, nawiązywałem do kwestii różnej wrażliwości. Jeden ma większą odporność na toksyny i wytrzyma dłużej, a inny mniejszą i wytrzyma krócej. Z tego, co niektórzy piszą, wynika, że używają pewnych produktów codziennie przez parę lat i nic im nie jest, a innym wystarczy 10 minut i jest tragedia. Mówiłem o tym, co jest, a nie o tym, co być powinno, czyli że produkty powinny być produkowane tak, żeby nie szkodziły nikomu, a nie tylko niektórym (i to jeszcze niewiadomo dokładnie którym). W tym momencie zamieszczę cytaty z tego dokumentu, które może zachęcą niektórych do zapoznania się z całością.
"Prostota to fundamentalna potrzeba konsumenta. Przeciętny człowiek używa dziennie od 10 do 20 produktów zawierających wyraźne składniki chemiczne. Każdego roku konsumenci podejmują setki innych decyzji dotyczących ubrań, zabawek, mebli, naczyń kuchennych, elektroniki – wszystkich produktów, które zawierają złożone mieszanki chemiczne, ale nie oferują żadnych widocznych informacji na ich temat. W coraz bardziej złożonym świecie obywatele chcą, aby ich życie było prostsze, a nie bardziej skomplikowane. Nie powinniśmy być zobowiązani do przeprowadzania analizy chemicznej za każdym razem, gdy kupujemy słuchawki. Ludzie nie czują się przygotowani do identyfikowania ani oceniania ryzyka chemicznego w produktach, których używają na co dzień; po prostu chcą bezpiecznych produktów."

"Porażka na całym rynku: Marki premium nie dają żadnej gwarancji bezpieczeństwa. Substancje toksyczne, w tym nieuregulowane środki zmniejszające palność, są powszechne na całym rynku, co dowodzi, że cena nie jest wyznacznikiem bezpieczeństwa chemicznego."
"Chociaż słuchawki są niezbędne do komunikacji i rekreacji, stanowią one zaniedbaną ścieżkę narażenia na substancje chemiczne. W ramach międzynarodowej kampanii testowej, finansowanej przez projekt ToxFree Life for All, przeprowadzono rygorystyczną analizę 81 modeli słuchawek na rynku środkowoeuropejskim (Czechy, Słowacja, Węgry, Słowenia i Austria), wraz z mniejszą liczbą próbek zakupionych na popularnych platformach internetowych, takich jak Temu i Shein."
Jeszcze na koniec: "Chyba że jeszcze nikt się nie odważył przebadać produktów z państwowych służb". Jakiś powód takiego stanu rzeczy pewnie istnieje. Co by to dało, gdyby badania wykazały, że wszystko jest szkodliwe?

0 Like